Pasztet grzybowy z kaszą jaglaną

Co roku suszone grzyby, jakie dostaję od mamy swojego partnera traktuję z nabożną wręcz czcią – wydzielam małe ich ilości, które wykorzystuję z największą rozwagą w najlepszych daniach.  I choć moje zapasy grzybów zostały już mocno uszczuplone, a dla każdej kolejnej porcji znajduję zastosowanie z cięższym sercem (niechybnie i ku mojej rozpaczy się skończą), to dla tego jednego dania warto było poświęcić każdy z ostatnich, cennych grzybków: pasztet. Cudowny, delikatnie wilgotny, o głębokim smaku, pełen aromatycznych przypraw i z delikatną orzechową nutą. Pasztet bezmięsny, wzbogacony o odżywczą kaszę jaglaną, pełen słodkawych od smażenia warzyw i pieczarek. Tak pyszny, że jego kawałki wydzielam podobnie, jak wcześniej grzyby, które nadały mu smak. Wystarczy pamiętać o solidnym doprawieniu (kluczem do powodzenia jest tu majeranek i biały pieprz) i właściwym usmażeniu pieczarek, a z łatwością i identycznym efektem powielicie ten sprawdzony już przeze mnie przepis. Dla tego smaku: warto!

Składniki na formę o wymiarach dolnych 10 x 20 cm:

  • 1/2 szklanki suchej kaszy jaglanej
  • 600 g jędrnych i świeżych pieczarek
  • 30 g suszonych grzybów
  • 1 średnia marchewka
  • 1 średnia cebula
  • 1 duży ząbek czosnku
  • 60 g orzechów włoskich
  • 3 – 4 łyżki masła klarowanego lub preferowanego oleju do smażenia w wersji wegańskiej
  • sól, przyprawy i zioła: 1 łyżeczka mielonej kolendry, 1/2 łyżeczki mielonej kozieradki, 1 liść laurowy, 5 kulek ziela angielskiego, czarny i biały pieprz do smaku, 2 – 3 łyżeczki majeranku, 1/2 łyżeczki lubczyku, 1 łyżeczka suszonej lub 2 łyżki świeżej, posiekanej natki pietruszki

Suszone grzyby zalać szklanką zimnej wody i namoczyć na kilka godzin (najlepiej na całą noc), po czym grzyby odsączyć, a wodę zachować (zostanie wykorzystana do ugotowania kaszy).

Kaszę jaglaną przełożyć na sito o drobnych oczkach, dokładnie przepłukać pod zimną, bieżącą wodą. Wodę po moczeniu grzybów zlać do szklanki (uważać, by nie przelać piasku czy innych osadów, jeśli takie zebrały się na dnie), uzupełnić świeżą wodą tak, by wypełnić szklankę w całości, po czym płyn przelać do garnka i zagotować wraz z 1/2 łyżeczką soli. Do gotującej się wody wrzucić kaszę, ponownie doprowadzić do wrzenia, po czym zmniejszyć ogień i gotować pod przykryciem, nie mieszając, aż kasza wchłonie cały płyn (około 12 – 15 minut; uważać, by kasza nie przypaliła się pod koniec gotowania). Ugotowaną kaszę pozostawić w garnku do częściowego przestudzenia.

Orzechy delikatnie podprażyć na suchej patelni, odstawić do wystudzenia, po czym zmielić w młynku.

Pieczarki oczyścić i pokroić w plastry. Usmażyć je na dużej patelni w dwóch, trzech partiach na złotobrązowy kolor, tak, by pozostały jędrne, każdorazowo wykorzystując po łyżce masła klarowanego lub oleju do smażenia (każdą partię smażyć około 6 – 8 minut, często mieszając lub podrzucając grzyby na patelni tak, by mocno odparowywały). Usmażone pieczarki przekładać na talerz, odstawić.

Cebulę pokroić w drobną kostkę, marchewkę zetrzeć na tarce o dużych oczkach, czosnek drobno posiekać lub przecisnąć przez praskę.

Na patelni rozgrzać łyżkę tłuszczu, wrzucić posiekaną cebulę, liść laurowy i ziele angielskie, posolić i smażyć na umiarkowanym ogniu około 5 minut, mieszając okazjonalnie, aż cebula się zeszkli. Dodać startą marchewkę i czosnek – kontynuować smażenie przez dalsze 3 minuty. W tym czasie grzyby drobno posiekać, dodać do cebuli i marchewki, wymieszać i przesmażyć całość przez dalsze 5 minut (jeśli składniki przywierają do dna dodać odrobinę tłuszczu lub wody). Na koniec dodać kolendrę i kozieradkę – przesmażyć przez minutę.

Jeszcze delikatnie ciepłą kaszę jaglaną i usmażone pieczarki przełożyć do większej miski (jeśli na talerzu zebrała się woda po pieczarkach – nie dodawać jej) – zblendować na niejednorodną masę (nie blendować długo, część kaszy i mniejsze kawałki pieczarek mogą pozostać w całości). Do masy dodać usmażone warzywa z grzybami (przed dodaniem ich usunąć liść laurowy oraz ziele angielskie), zmielone orzechy, majeranek, lubczyk i pietruszkę, czarny i odrobinę białego pieprzu – starannie wymieszać łyżką. Posmakować masę, odpowiednio dosolić i ewentualnie doprawić pieprzem lub większą ilością ziół.

Formę delikatnie natłuścić i wyłożyć papierem do pieczenia lub natłuścić i wysypać np. otrębami. Do formy przełożyć masę, dokładnie ubić i wyrównać powierzchnię. Pasztet wstawić do piekarnika nagrzanego do 150oC, piec około 60 – 70 minut. Po upieczeniu pasztet pozostawić w formie do całkowitego wystudzenia. Kroić dopiero po wystudzeniu, przechowywać w lodówce. Świetnie smakuje na zimno, na kanapkach lub po odgrzaniu, jako element obiadu.

Smacznego!

2 comments Add yours

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *