Kruche bezglutenowe pierniczki dekorowane ksylitolowym lukrem

Nic tak nie poprawia ludzkiego samopoczucia późnojesienną i zimową porą jak aromat korzennych przypraw, wydobywający się z buchającego ciepłem piekarnika. Zapach cynamonu, goździków, anyżu i imbiru wyzwala nieopisaną radość, ujawniającą się w pełnym ponagleń oczekiwaniu na moment wyjęcia wypieków z pieca. Czy można wyobrazić sobie ostatnie tygodnie roku bez pierniczków – skarbnicy korzennego smaku?

Przyznam, że mi – mimo wyobraźni bujnej – taka perspektywa zupełnie się w głowie nie mieści. Pierniczki są moimi ulubionymi słodkościami o tej porze roku, choć piekąc je dopuszczam się pewnego „przewinienia” – nie używam miodu. Ten, poddawany działaniu wysokiej temperatury traci swoje cenne właściwości – stąd jest przeze mnie zastępowany naturalnymi syropami bądź melasą. Myślę, że pierniczki na tym nie cierpią zbytnio – są nadal wyjątkowe, a przy tym tak różne, zależnie od zastosowanej receptury.

Sięgając po poniższy przepis uzyskacie pyszne, kruche pierniczki, których intensywnie korzenny smak sprawi, że dodatek mąki gryczanej i oleju kokosowego będzie niewyczuwalny. Melasa nada pierniczkom ciemniejszy kolor i bardziej charakterystyczny smak, podczas gdy syrop uczyni je słodszymi.  Z ciastem będzie się Wam przyjemnie pracowało – jest stosunkowo elastyczne jak na fakt, iż nie zawiera glutenu, znakomicie się rozwałkowuje, nie przykleja do wałka. Wykrojone pierniczki bardzo dobrze zachowują swój kształt po upieczeniu, poddają się nawet wymagającym formom, mają idealnie gładką powierzchnię i znakomicie posłużą do wykonania zdobień ksylitolowym lukrem. Choć rezultat dekoracji nie jest tu może równie spektakularny jak przy lukrze królewskim, to wciąż ogromnie cieszy oko i może zachwycać detalami. Lukier jest przy tym trwały, zastyga wolniej niż jego cukrowy odpowiednik lepiej się tym samym przechowując. Zastygnięty tworzy odrobinę skrzący i „śnieżny” efekt, co jedynie dodaje mu uroku. Eliminacja cukru i glutenu jest ograniczeniem? Nic podobnego!

Składniki na około 40 pierniczków średniej wielkości:

  • 250 g mąki gryczanej
  • 75 g mąki ziemniaczanej
  • 85 g oleju kokosowego
  • 100 g syropu daktylowego/klonowego/lub syrop z melasą trzcinową w proporcji 50:50
  • 1 lekko czubata łyżka kakao/karobu
  • 1 łyżka ksylitolu (najlepiej ksylitolowego pudru lub ksylitolu zmielonego na puder)
  • 2 duże jajka
  • 1/3 łyżeczki ekologicznego proszku do pieczenia bez fosforanów
  • szczypta soli i przyprawy korzenne: 3 łyżeczki cynamonu, 1 łyżeczka imbiru, 2/3 łyżeczki mielonych goździków, 1/2 łyżeczki mielonego kardamonu, po dużej szczypcie mielonego anyżu, ziela angielskiego, gałki muszkatołowej, czarnego pieprzu

Olej roztopić, odstawić do przestudzenia. W misce umieścić suche składniki: mąki, kakao/karob, ksylitol, proszek, sól i przyprawy – wymieszać.

Do suchych składników dodać płynny olej, jajka i syrop/syrop z melasą – całość połączyć mikserem (powstałe ciasto będzie gęste, z łatwością dające uformować się w kulę, nieklejące lub klejące się nieznacznie). Miskę z ciastem zabezpieczyć od góry talerzem lub folią spożywczą, odstawić do lodówki na 30 minut.

Przygotować dużą blachę i arkusz papieru do pieczenia o wymiarach blachy. Bezpośrednio na papierze dość cienko rozwałkować część ciasta, na grubość około 2 – 3 mm. Z ciasta wykrawać foremkami pierniczki (w małej odległości od siebie), delikatnie usunąć niepotrzebne fragmenty ciasta, a papier z pierniczkami umieścić na blasze, wstawić do piekarnika nagrzanego do 160oC(T) i piec około 8-10 minut, do lekkiego zrumienienia. /Każdy piekarnik posiada własne właściwości – należy obserwować pierniczki i w razie potrzeby dostosować czas lub temperaturę pieczenia do specyfiki własnego piekarnika./ Resztę ciasta zagnieść i ponowić rozwałkowywanie/wykrawanie aż do wyczerpania ciasta. Upieczone pierniczki przez chwilę pozostawić na blasze, po czym przenieść na kratkę do całkowitego wystudzenia. Wystudzone pierniczki można ozdobić lukrem z ksylitolu.

Ksylitolowy lukier:

  • 30 g białka jajka kurzego (jajko przed rozbiciem wyparzyłam wrzątkiem)
  • około 150 – 170 g ksylitolowego pudru (najlepiej jest użyć kupnego, gotowego produktu, można również ksylitol bardzo dokładnie zmielić na puder i przesiać przez sito, niemniej może być to pracochłonne, a efekt zależeć będzie od stopnia zmielenia ksylitolu)
  • kilka kropel naturalnego ekstraktu cytrynowego/pomarańczowego lub octu jabłkowego/soku z cytryny

Białko przełożyć do miseczki, stopniowo dodawać ksylitolowy puder i ucierać łyżką, aż do uzyskania gęstego lukru pozbawionego grudek. Lukier powinien mieć na tyle gęstą konsystencję, że jego kropla umieszczona na płaskiej powierzchni zachowa swój kształt. Dodać ekstrakt/sok/ocet, ponownie wymieszać. Tak gęstym lukrem można wykonywać precyzyjne zdobienia, jeśli lukier ma służyć do przykrycia większych powierzchni powinien być odrobinę rzadszy. Lukier przełożyć do mocnego plastikowego woreczka, papierowej tutki lub jednorazowego rękawa cukierniczego – odciąć końcówkę i dekorować pierniczki. /Z przepisu powstaje duża porcja lukru, która posłuży do udekorowania większej ilości pierniczków, niż ta z powyższej receptury. Jeśli nie potrzebujesz tak dużej ilości lukru – zmniejsz ilość składników, zachowując ich proporcje./

Smacznego!

img_2450

img_2442

img_2416

img_2453

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *