Orientalne kotlety z komosy ryżowej i batata z miętowym sosem jogurtowym

Pozostając wierną fanką hinduskiej kuchni będę wytrwale zachęcać do bliższego jej poznania. Aromatyczne przyprawy, cudowne kolory, głębokie i intensywne smaki – to kwintesencja orientalnych potraw. Niemniej, nasze podniebienia nie muszą być tu zdominowane przez curry – bo z tym większości z nas kojarzy się kuchnia Indii. Na hinduską modłę możemy utoczyć i pyszne wegańskie kotlety, łącząc kulinarne tradycje Wschodu z własnymi.

Na poniższe kotlety składa się ugotowana komosa ryżowa i upieczony słodki ziemniak – przygotowanie tych dwóch składników jest najbardziej czasochłonne, niemniej mając je już w zanadrzu, masę na kotlety można ugnieść w mgnieniu oka. Po dwóch kwadransach jakie kotlety spędzą w piekarniku, Wasze kuchnie wypełni cudowny aromat pikantnych przypraw, a Wy raczyć się będziecie ich wyjątkowym smakiem. Ostrość przełamie tu łagodny sos miętowy na bazie jogurtu – możecie użyć zwierzęcego lub roślinnego, zależnie od preferencji.

Składniki na około 12 niedużych kotletów:

  • 2/3 szklanki suchej komosy ryżowej (quinoa) + 1 1/3 szklanki wody
  • 1 batat (słodki ziemniak) o wadze około 320 g
  • 3 czubate łyżki mąki kokosowej
  • 1 średnia czerwona cebula, drobno posiekana
  • 2 łyżki posiekanej świeżej kolendry
  • sól i przyprawy: 1-2 łyżeczki mielonego kuminu, po 1 łyżeczce imbiru, mielonej kolendry, 2/3 łyżeczki cynamonu, po 1/2 łyżeczki kurkumy, kardamonu, nasion gorczycy, pieprz i ostra papryka do smaku
  • odrobina oleju kokosowego do natłuszczenia papieru do pieczenia oraz dłoni przed formowaniem kotletów

Wodę zagotować wraz z 1/2 łyżeczki soli. Komosę przełożyć na sito o bardzo drobnych oczkach – dokładnie przepłukać pod strumieniem zimnej wody. Przepłukaną komosę wrzucić do gotującej się wody, ponownie doprowadzić do wrzenia, po czym zmniejszyć ogień i gotować pod przykryciem, nie mieszając, aż komosa wchłonie cały płyn (około 20 minut). Ugotowaną komosę pozostawić do wystudzenia.

Batata dokładnie wyszorować pod zimną wodą. Wstawić do piekarnika nagrzanego do 200o i piec do miękkości (około 35 – 45 minut, zależnie od wielkości ziemniaka) – wykałaczka lub cienki nożyk powinien z łatwością wbić się w upieczony ziemniak. Batata odstawić do wystudzenia, po czym obrać go ze skóry i zblendować na gładkie purée.

Przyprawy delikatnie podprażyć na suchej patelni przez około minutę tak, by wydobyć ich aromat, po czym przestudzić.

Do zblendowanego batata dodać komosę, posiekaną cebulę i kolendrę oraz przyprawy wraz z mąką – zagnieść dłonią na masę. Dosolić i ewentualnie doprawić do smaku.

Piekarnik rozgrzać do 180oC. Blachę wyłożyć papierem do pieczenia, papier natłuścić olejem kokosowym. Czyste dłonie delikatnie natłuścić, formować niewielkie kotlety i układać je na blasze. Blachę wsunąć do nagrzanego piekarnika, piec około 30 minut, w połowie pieczenia kotlety ostrożnie przewrócić na drugą stronę przy pomocy szerokiej łopatki. Kotlety podawać z sosem jogurtowym.

Miętowy sos jogurtowy:

  • 150 g jogurtu zwierzęcego lub roślinnego (ewentualnie można zastąpić gęstym mlekiem kokosowym z dodatkiem odrobiny soku z limonki lub cytryny)
  • duża garść listków świeżej mięty
  • garść świeżej kolendry
  • sól i pieprz do smaku

Listki mięty i kolendry drobno posiekać, umieścić w miseczce wraz z jogurtem – wymieszać. Doprawić solą i niewielką ilością pieprzu (łagodny sos powinien być przeciwwagą dla pikantnych i aromatycznych kotletów).

Smacznego!

  • Uruchamiając piekarnik dobrze jest wykorzystać go do przygotowania większej ilości warzyw, np. przez upieczenie większej ilości batatów na proste curry, buraków na sałatkę czy choćby warzyw korzeniowych do pysznego pasztetu z kaszą jaglaną.

img_2396

img_2364

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *