Purée z dyni

Nie na darmo jesienią królują wypieki z wykorzystaniem warzyw – ciasta marchewkowe, z buraków i dyni. Szczególnie ta ostatnia przoduje w mnogości zastosowań – natknąć się można na dziesiątki przepisów na słodkości z dodatkiem tego zdrowego warzywa. Co jest często wspólnym mianownikiem tych przepisów? Purée! – czyli nic innego, jak upieczona bądź ugotowana dynia, zmiksowana na gładką masę. Jeśli dotąd przypadkiem głowicie się, jak samodzielnie je przygotować – zapraszam na krótki instruktaż 🙂

  • nieduża dynia (preferuję odmianę hokkaido – ma piękny pomarańczowy kolor oraz zwarty miąższ)

Dynię dokładnie wyszorować, ostrożnie przekroić na pół, a następnie na ćwiartki. Łyżką wydobyć pestki. Każdy kawałek dyni można pokroić na mniejsze części i umieścić w żaroodpornym naczyniu z pokrywką tak, by pokrywka dokładnie przylegała do naczynia. Można również ćwiartki dyni rozłożyć na blasze, wyłożonej papierem do pieczenia. Naczynie/blachę wstawić do piekarnika rozgrzanego do 180oC, piec do miękkości dyni, około 30-50 minut. Czas pieczenia zależeć będzie od odmiany dyni oraz wielkości kawałków, na jakie została pokrojona. Miękkość dyni należy sprawdzić widelcem lub wykałaczką – wbite w miąższ nie powinny napotykać oporu. Upieczoną dynię przestudzić, obrać ze skóry (dyni hokkaido nie trzeba obierać) i zblendować na gładkie purée. Jeśli dynia pieczona była bezpośrednio na blasze należy wcześniej odkroić te fragmenty warzywa, które nadmiernie się przypiekły. Purée z dyni pieczonej w naczyniu z przykryciem może okazać się nadmiernie wodniste (tzn. po odstawieniu zbiera się woda na jego powierzchni), wówczas należy odsączyć je na gęstym sicie. Jeśli dynia pieczona była bezpośrednio na blasze, to przygotowane z niej purée będzie bardziej suche, a tym samym lepsze np. do wykorzystania w wypiekach. Gotowe purée przełożyć do słoika, zamknięte przechowywać w lodówce.

Smacznego!

img_1256

img_1226

Zapisz

2 comments Add yours
  1. Z puree dyniowym jest trochę roboty, ale warto poświęcić jedno popołudnie na naszą królową jesieni : ) Również wolę odmianę hokkaido, chociaż do niektórych przetworów staram się obierać ją ze skórki. Takie puree dodaję później do kawy, wypieków, sosów, naleśników i wciąż znajduję nowe zastosowania. No i nie da się ukryć, że poza uniwersalnością, dynia nadaje potrawom piękny, intensywny kolor : )

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *