Pasztet z kaszy jaglanej i pieczonych warzyw

Przygotowanie znakomitego pasztetu jest dużą sztuką, co dotyczy pasztetów tak mięsnych, jak i tych warzywnych. Bywa, że smak nie ten, struktura zła, pasztet kruszy się lub jest nadmiernie wilgotny. I wreszcie, po wielu próbach, oto jest: pasztet idealny. Doskonały w formie, zwarty, delikatnie wilgotny, aromatyczny. A smak? Cudowny, wyrazisty, głęboki i pełen bogatych nut przypraw. Tę całkiem solidną porcję można serwować samodzielnie, wykorzystać w kanapkach (pasztet jest wyłącznie węglowodanowy, więc jedzenie go wraz z chlebem jest zgodne z zasadami diety niełączenia) lub jako element obiadu – podany po odgrzaniu z ziemniakami i warzywami. Tradycyjnie, a jakże. Potrzeba czegoś więcej? Może jedynie kiszonego ogórka dla towarzystwa 😉

Składniki:

  • 2/3 szklanki suchej kaszy jaglanej
  • 2 marchewki
  • 1 pietruszka
  • 2 średnie ziemniaki
  • 1/4 niewielkiego selera
  • 1 średnia cebula lub 4 większe szalotki /w sumie około 800g warzyw/
  • 3 łyżki płynnego oleju kokosowego
  • 1/2 szklanki ziaren słonecznika
  • 3-4 ząbki czosnku
  • 2-3 łyżki sosu sojowego tamari
  • 2 łyżki koncentratu pomidorowego
  • 2 łyżeczki musztardy z całymi ziarnami gorczycy (lub ostatecznie zwykłej)
  • 2 łyżki drobno posiekanego koperku
  • sól i przyprawy: 3 łyżeczki suszonego majeranku, po 2 łyżeczki wędzonej papryki, kolendry i suszonej cebulki, 1 łyżeczka słodkiej mielonej papryki, po 1/2 łyżeczki kurkumy, kozieradki i ziaren kminku, 4-5 ziaren ziela angielskiego, 2 liście laurowe, 1/3 łyżeczki ziaren pieprzu, szczypta ostrej papryki.

Marchewki, pietruszkę, ziemniaki, seler i cebulę obrać, pokroić na większe kawałki, przełożyć do miski wraz z niepełną łyżeczką soli i płynnym olejem kokosowym – starannie wymieszać, po czym równomiernie rozłożyć na blasze do pieczenia i wstawić do piekarnika nagrzanego do 190-200oC. Piec około 25 minut (w trakcie pieczenia co najmniej raz przemieszać), aż warzywa będą miękkie i mocno przypieczone.

Kaszę jaglaną przełożyć na sito, przelać wrzątkiem, a następnie dokładnie przepłukać pod strumieniem bieżącej, zimnej wody. W garnuszku zagotować półtorej szklanki wody wraz z 1/2 łyżeczki soli – do gotującej się wody wsypać przepłukaną kaszę, ponownie doprowadzić do wrzenia, po czym zmniejszyć ogień do minimum i gotować pod przykryciem, nie mieszając, aż kasza wchłonie cały płyn (około 15-20 minut).

Ziarna słonecznika delikatnie uprażyć na suchej patelni, przestudzić i zmielić na mąkę.

Suszoną cebulkę, ziele angielskie, liście laurowe, ziarna kolendry, kminku i pieprzu zmielić w młynku do przypraw lub utłuc w moździerzu. Wraz z pozostałymi przyprawami (za wyjątkiem majeranku) delikatnie podprażyć na suchej patelni przez około 2 minuty, mieszając okazjonalnie.

Przestudzone warzywa i kaszę jaglaną (mogą pozostać jeszcze odrobinę ciepłe) zmielić w maszynce do mielenia. Do zmielonej masy dodać pozostałe składniki – przeciśnięty przez praskę czosnek, zmielony słonecznik, uprażone przyprawy wraz z majerankiem, poszatkowany koperek, sos sojowy, musztardę i koncentrat. Całość dokładnie wyrobić dłonią. Ewentualnie doprawić solą lub pieprzem.

Formę o wymiarach 9×20 cm (lub nieznacznie większą) wyłożyć papierem do pieczenia lub natłuścić i wysypać na przykład otrębami. Do formy przełożyć masę, dokładnie ubić dłonią i wyrównać wierzch. Wstawić do piekarnika nagrzanego do 150oC i piec 60 minut. Pasztet kroić po całkowitym wystudzeniu.

Smacznego!

imgp3301

 

Zapisz

4 comments Add yours
    1. Blender oczywiście rozdrobni masę, chociaż pasztet będzie miał lepszą strukturę, jeśli składniki zostaną zmielone. Skoro nie maszynka do mielenia, to może praska do ziemniaków? – powinna lepiej poradzić sobie z zadaniem. A może jeszcze ciepłe warzywa uda Ci się utłuc na masę tłuczkiem do ziemniaków? Dodałabym je wtedy do osobno zblendowanej kaszy i wraz z resztą składników wyrobiła na pasztet. Jeśli jednak będziesz używać blendera, to radziłabym nie blendować całości zbyt dokładnie – masa mogłaby wówczas stać się zbyt wilgotna, co wpłynie na konsystencję pasztetu. Wiem, że nieco utrudni Ci to pracę, ale mam nadzieję, że się nie zrazisz 😉 Trzymam kciuki i daj proszę znać czy pasztet się udał 🙂 Pozdrawiam.

      1. Użyłam w końcu blendera, ale nie blendowałam na gładko, zostawiłam troszeczkę większych kawałków.
        Wyszedł cudowny!!! Wilgotny, miękki, nie rozwala się, za to powala smakiem! Na pewno nie raz go jeszcze zrobię, dzięki!

        1. Ogromnie się cieszę, że smakował. Dla takich recenzji warto dzielić się swoimi pomysłami 🙂 Dziękuję i pozdrawiam 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *